Rozdział 38: „Nie chciał związku, ale chciał Twojego łóżka i Twojej lodówki”



On mówił od początku, że nie szuka związku. Jasno, uczciwie, bez mydlenia oczu. A potem…
Przychodził codziennie. Spał. Jadł. Narzekał na szefa. Sikał z podniesioną deską. Zostawiał skarpetki w salonie. I oczywiście: „Nie przywiązuj się, bo przecież mówiłem, że nie chcę związku.”

A Ty, królowo, siedziałaś w tym mentalnym Airbnb i czekałaś, aż się jednak nagle zwiąże, jakby Twoje pierogi miały magiczne właściwości wskrzeszające uczucia.

Nie chciał związku, ale korzystał jak z pakietu all inclusive.


Odezwa Królowej:

Nie jestem ani łóżkiem z funkcją grzania, ani lodówką z opcją karm mnie, ale nie kochaj.
Jeśli chcesz noclegu – idź do hotelu. Jeśli chcesz jeść – Uber Eats. Jeśli chcesz seksu – kup sobie książkę z obrazkami i nie udawaj, że jesteś zagubioną duszą, która „boi się zranienia”.

Bo prawda jest taka: on się nie boi związku. On się boi odpowiedzialności.
Nie szuka relacji. Szuka benefitu bez obowiązku. Komfortu bez zobowiązań. Serwisu bez abonamentu.

A Ty? Ty dajesz miłość, ciepło i makarony z duszą, a potem płaczesz, bo on powiedział, że przecież „niczego nie obiecywał”.


Podszept Królowej

Nie daj się wkręcić w darmowy hotel z emocjonalnym room-service’m.
Bo on nie chciał związku? Świetnie. Ty też już nie chcesz go w swojej kuchni, w swoim łóżku i w swoim życiu.
Wyloguj go. Wywietrz mieszkanie. Zamknij lodówkę.

I pamiętaj: królowe nie są do wypożyczenia.

Scena: „Kanapa. Dwa kieliszki. I za dużo wspomnień.”

Magda:Wiesz, mówił mi, że nie chce związku… ale tydzień później miał u mnie szczoteczkę do zębów, swoje ulubione piwo w lodówce i psa, którego zostawiał „na chwilę”.

Aga:Mój to był level wyżej. Zainstalował sobie Netflixa na moim telewizorze i mówił, że „nie muszę go kochać, wystarczy że zrozumiem”.

Magda:A potem zniknął, prawda?

Aga:Oczywiście. Ale nie zanim nie skończył całej kawy z kapsułek i nie przetestował mojego materaca, jakby był testerem komfortu z Ikei.

Magda:A mówił, że nie chce się wiązać, bo „jeszcze się nie wyleczył po poprzedniej”.Ale wyglądało, że wyleczył się całkiem skutecznie – w mojej pościeli.

Aga:No mój nie był aż tak bezczelny. On po prostu zostawił mi wiadomość: „To nie ty, to ja. Ale dzięki za obiady.”

Magda (z przekąsem):Czy my jesteśmy jakieś domy opieki dla emocjonalnie niepełnosprawnych?

Aga:Nie. Jesteśmy królowymi, które przez chwilę grały w symulator terapii przez gotowanie i seks.I już skończyłyśmy grę.

Magda:Z bonusowym poziomem: „Zgarnij swoje rzeczy i wypier…”(siorbnięcie wina)

Aga:O tak. I teraz: blokada numeru, zrzucenie energii i nowy tusz do rzęs.

Magda:I zasada numer jeden: jeśli nie chce związku, nie dostaje zestawu all inclusive.

Od teraz – room service tylko dla VIP-ów z uczuciami i mózgiem.


Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!

Odkryj więcej z Brama Główna -zapraszam📢

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej