Bliskość. Najczęściej mylona z dostępnością. W świecie, gdzie wystarczy jedno kliknięcie, by „znać się” z kimś do końca życia (czyli do najbliższego unfollow), bliskość stała się jak perfumy z bazaru. Tanio, szybko, masowo. Z mocnym wejściem i jeszcze szybszym zejściem.
Ale są kobiety, które nie robią hurtowni z własnej duszy. Które nie otwierają drzwi tylko dlatego, że ktoś zapukał. I które nie witają każdego w sercu, bo umiał powiedzieć „hej” i zrobić ładne zdjęcie z psem.
To nie jest chłód. To nie jest duma. To nie jest trauma z przedszkola. To jest selekcja. Bo bliskość to nie paczka chipsów, że każdy może się poczęstować.
Zaufanie nie jest walutą drobną. Nie rozdaje się go „na próbę”. Nie daje się go „bo może akurat się sprawdzi”. Zaufanie to dom. Budowany cegła po cegle. A zanim ktoś wejdzie, musi zdjąć buty. I to nie jakieś metaforyczne. Dosłowne. Bo serce to nie miejsce publiczne.
To, że jesteś życzliwa, to nie znaczy, że jesteś do wzięcia. To, że umiesz słuchać, nie znaczy, że trzeba Ci się zwierzyć przy pierwszym kawowym small talku. To, że masz klasę, nie znaczy, że każdy, kto podejdzie, zasługuje na Twoje słabości.
Nie. Ty wybierasz. Ty zapraszasz. Ty decydujesz.
Nie jesteś od zbawiania ludzi z niedoborem empatii. Nie jesteś od terapeutyzowania znajomych z netu. Nie jesteś darmowym hostelem emocjonalnym.
👑Manifest Królowej:
Nie wchodzisz do mojej świątyni bez zaproszenia.
Nie dotykasz moich emocji w butach od plotek i opinii.
Nie bierzesz mojego czasu tylko dlatego, że masz nudę w grafiku.
Bo ja nie jestem kawą na wynos.
Ja jestem uczta.
Dla tych, którzy znają wartość milczenia przy świecy. A nie wrzasku w galerii.
👑Podszept Królowej:
Jeśli ciągle spotykasz ludzi, którzy Cię zawodzą – to może nie ich trzeba zmienić.
Może czas zmienić filtr przy wejściu.
I przestać wierzyć, że każdy, kto się uśmiecha – zasługuje na klucze do Twojej duszy.
Twoje serce to nie scena koncertowa.
Nie każdy zasługuje na backstage.
Nie każdemu klaskaj.
Nie każdemu pozwól dotknąć.
Bo bliskość nie jest o tym, ilu ludzi Cię zna.
Tylko ilu zna Cię naprawdę.
