(czyli jak terapeuta stał się dealerem emocjonalnego samozachwytu)
Są kobiety, które potrzebują lustra, żeby zobaczyć prawdę. A są takie, które idą na terapię – żeby usłyszeć, że wszystko, co czują, jest słuszne.
Nieprawda.
Nie wszystko, co czujesz, jest znakiem od Boga.
Czasem to po prostu twoje rozleniwione ego robiące scenę, że świat nie zatańczył pod twoje neurozy.
Współczesna psychologia przestała leczyć.
Ona potwierdza, usprawiedliwia, poklepuje po głowie i karmicznie przytula każde nieprzepracowane dzieciństwo.
Terapeuta nie mówi już „dość” – on słucha, kiwa głową i dodaje:
„To zupełnie normalne, że nadal płaczesz, bo mama w 1997 nie zauważyła twojej laurki.”
Współczesna psychoterapia to często teatr jednego aktora – a aktorem jest pacjent, który płaci nie po to, by usłyszeć prawdę, tylko by ją zgrabnie ominąć.
I znajdzie terapeutę, który mu w tym pomoże.
Bo przecież jak mu powiesz: „dorosłaś, czas przestać winić matkę” – to się obrazi, zwinie, anuluje wizytę i wrzuci Ci jedną gwiazdkę na ZnanymLekarzu.
Więc terapeuta kiwa głową.
I potwierdza.
I mówi:
– Tak, zostałaś zraniona.
– Tak, Twoje uczucia są ważne.
– Tak, masz prawo nie wybaczyć.
I jeszcze mówi:
– Zadbaj o siebie. Pokochaj siebie. Należy Ci się.
A potem jeszcze rachunek.
Zamiast psychoterapii – mamy pseudopsychologiczną religię emocji, w której „to, co czuję, jest prawdą”, a każda trauma to dożywotni immunitet od odpowiedzialności.
Tymczasem prawda jest taka, że:
wszyscy zostaliśmy zranieni przez rodziców.
Wszystkim czegoś brakowało.
I nie – nie da się tego naprawić przez płacenie 250 zł za godzinę kiwania głową.
👑 Manifest Królowej
Królowa nie idzie na terapię, by pogłaskać swoje ego.
Ona idzie tam, by zrzucić z siebie złudzenia.
Nie chce słyszeć, że „to normalne, że boli” – bo wie, że normalność nie jest celem.
Kobieta, która zna swoją wartość, nie chce słyszeć, że ma rację – chce usłyszeć, gdzie kłamie.
I nie boi się usłyszeć: „Czas dorosnąć.”
👑 Podszept Królowej
Jeśli po kilku miesiącach terapii czujesz się tylko bardziej „zrozumiana”, ale dalej stoisz w tym samym miejscu –
to może czas zmienić terapeutę.
Albo siebie.
Wielu ludzi nie szuka terapii.
Szukają kogoś, kto im potwierdzi, że nie muszą się zmieniać.
I wielu „specjalistów” im to daje – za Twoje pieniądze.
