Żyjemy w świecie, gdzie miłość ma przycisk ON/OFF.
Gdzie nie trzeba się starać. Wystarczy aplikacja. Avatar. Filtr.
Wirtualna obecność zastępuje fizyczną czułość.
Zamiast rozmowy — notyfikacja.
Zamiast spojrzenia — emoji.
Zamiast obecności — obecność „na chwilę”, do ładowania baterii. Twoich, nie jego.
Nie chodzi już o to, żeby kochać.
Chodzi o to, żeby mieć kogoś pod ręką.
Kogoś, kto odpowie. Kto powie „dobranoc”.
Kto nie będzie przeszkadzał, ale będzie dostępny.
Ale to nie miłość.
To symulacja interakcji. Tylko Ty nadal dajesz prawdziwe serce.
Odezwa Królowej:
Nie jestem przyciskiem do włączania emocji, kiedy Ci wygodnie.
Nie jestem WiFi z uczuciami.
Jestem kobietą z krwi, z duszy i z granicami.
Podszept Królowej
W świecie, gdzie wszystko da się zaprogramować — prawdziwe uczucie staje się aktem odwagi.
