Rozdział 6:Obalam mity: „Miłość wszystko zniesie”


(czyli: nie jestem matą do zamiatania Twojego syfu)


Powiedziano Ci, że miłość wszystko zniesie.
Że jak kochasz — to przebaczasz, milczysz, rozumiesz, czekasz.
Że prawdziwe uczucie ma grubą skórę i miękkie serce.
I Ty w to uwierzyłaś.

Zrobiłaś z siebie terapeutkę, matkę, pielęgniarkę, GPS i hotspot emocjonalny.
I co?
Zostałaś z rachunkiem za cudze traumy.


Miłość nie znosi wszystkiego.
To Ty znosiłaś.
Bo byłaś silna.
Bo byłaś naiwna.
Bo byłaś przekonana, że on się ogarnie, jak tylko przestaniesz mówić głośno.

Ale on się nie ogarnął.
Bo skoro nie było granicy,
to nie było też potrzeby się zmieniać.


Wmówiono Ci, że miłość to poświęcenie.
A to kłamstwo.
Miłość to nie ofiara.
Miłość to wybór.

I jeśli ktoś wybiera ranić, ignorować, nie słyszeć —
to nie miłość ma to znosić.
Tylko Ty masz to zakończyć.


Manifest Królowej:


Nie jestem świętą męczennicą.
Nie jestem wytrzymała z miłości.
Jestem świadoma.
I dlatego odchodzę.

Bo jeśli coś trzeba znosić —
to to nie jest miłość.
To jest emocjonalny więzienny spacerniak z uśmiechem na siłę.


Podszept Królowej:


Jeśli miłość boli —
to nie dlatego, że jest prawdziwa.
Tylko dlatego, że zrobiono z niej broń i wręczono ją nieodpowiednim ludziom.



Miłość nie wszystko zniesie.
Ale zniesie się z godnością.
Z klasą.
I z cichym „nigdy więcej”, które mówi więcej niż wszystkie krzyki razem.


Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!

Odkryj więcej z Brama Główna -zapraszam📢

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej