Rozdział 7:Obalam mit :”Czas leczy rany”


(czyli: bajka dla tych, którzy nie mają odwagi wyjąć drzazgi)


Mówili: daj sobie czas.
Czas wszystko ułoży.
Czas zagoi.
Czas zrozumie.
Czas naprawi.

I co?
Minęły miesiące, może lata —
a Ty dalej pamiętasz każde słowo, każdą ciszę, każde „nic się nie stało”, które bolało bardziej niż krzyk.


Czas niczego nie leczy.
On tylko przesuwa akcent.
Z wściekłości na żal.
Z bólu na zobojętnienie.
Z płaczu w poduszkę — na uśmiech przez zęby.

Ale rana, której nie oczyścisz, nie przestaje istnieć.
Zarasta blizną, ale w środku wciąż ją czuć, gdy pogoda się zmienia.


Bo to nie czas leczy.
To Ty leczysz.
Ty siadasz do rozmowy z demonami.
Ty wyciągasz drzazgi pamięci,
ty goisz prawdą,
ty wybierasz nie wracać.


Manifest Królowej:


Nie czekam, aż czas mnie uleczy.
Nie dam mu tej władzy.
Leczę się sama — słowem, śmiechem, ogniem i ciszą.
Czas może co najwyżej patrzeć i notować.


Podszept Królowej:


Jeśli liczysz, że czas naprawi, co się rozpadło,
to pamiętaj —
czas też rozwiewa ślady.
Nie tylko po bólu. Po Tobie też.



Nie bój się patrzeć w ranę.
Bój się tego, co tam zostanie,
kiedy zaufasz zegarowi, zamiast sobie.


Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!

Odkryj więcej z Brama Główna -zapraszam📢

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej