Rozdział 5:”Masz doświadczenie? Cudownie. Czyli wiesz już, jak się spektakularnie wpierdolić — po raz kolejny.”



„Masz doświadczenie? No i co z tego? Kolekcjonujesz je jak pocztówki z piekła i dalej nie wiesz, gdzie nie jechać.”


„Mam doświadczenie.”
Gratuluję.
Czyli co — byłaś głupia wystarczająco wiele razy, żeby teraz z dumą twierdzić, że „wiesz, jak to działa”?
Bo wiesz… znać schemat i dalej w niego wchodzić to nie mądrość.
To uzależnienie.

Albo licytujesz się traumami,
albo naprawdę coś z nich wyciągasz.
Nie da się jednocześnie być ofiarą i królową. Sorry.


Doświadczenie brzmi dumnie.
Ale często to tylko PR dla własnych powtórek z rozrywki.
– Znowu wybrałaś toksycznego typa? „Ale ja już wiem, że to toksyczność.”
– Znowu dałaś się wykorzystać? „Ale tym razem czuję to szybciej.”
– Znowu nie postawiłaś granicy? „Ale jestem tego świadoma!”

WOW.
Czyli teraz już nie tylko cierpisz — robisz to świadomie.
Toż to prawie rozwój osobisty!

Problem w tym, że twoje „doświadczenie” to jak zardzewiały miecz: ciężkie, niewygodne i nikomu niepotrzebne, bo wciąż nim nie umiesz walczyć.


Manifest Królowej:

Królowa nie płynie na tratwie z przeszłości.
Ona z niej buduje katapultę.
Nie tłumacz się doświadczeniem, jeśli jesteś tą samą wersją siebie co trzy sezony temu — tylko z większą biblioteką cytatów z książek o toksycznych związkach.

Doświadczenie to nie ozdoba.
To narzędzie.
A jeśli nie wiesz, jak go używać — to nadal jesteś amatorką z emocjonalnym młotkiem.


Podszept Królowej:

Możesz się chwalić, ile przeszłaś.
Ale jeśli jedyne, co z tego wynika, to smutne Insta stories i porady dla innych, których sama nie stosujesz…
to nie jesteś doświadczona.
Jesteś sentymentalnym zombie.

I nie, nie zasługujesz na order.
Chyba że za nieustępliwą wierność własnym błędom.


Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!

Odkryj więcej z Brama Główna -zapraszam📢

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej