Wejście delikwenta:
Wchodzi pewnie. Z profilem randkowym w kieszeni i pewnością siebie odziedziczoną po podcaście o rozwoju osobistym.
Nie przyniósł kwiatów — bo „nie jest typem, co udaje romantyka”.
Za to przyniósł swoje opinie.
W hurtowych ilościach.
Mówi, że szuka kobiety „naturalnej, a zadbanej”, „silnej, ale uległej”
i że on „nie ma nic przeciwko równouprawnieniu, o ile kobieta robi wszystko w domu”.
Dekret Królowej:
Zostałeś zakwalifikowany jako Kandydat na Męża: wersja demo.
Niepełna funkcjonalność.
Występują błędy w systemie wartości, zanik empatii i powtarzające się okna z komunikatem:
„Zamiast czułości — sarkazm i mem.”
Nie nadajesz się do pobrania pełnej wersji,
dopóki nie zaktualizujesz swojego wewnętrznego oprogramowania z trybu „mama robiła wszystko” na „może ja też coś dam z siebie”.
Sarkastyczna Ewaluacja:
– inteligencja emocjonalna: w fazie hibernacji
– komunikacja: jakby prowadził audycję sam ze sobą
– gotowość do relacji: jak lodówka w piwnicy – niby działa, ale nie grzeje
– zachwyt sobą: nieuzasadniony, lecz silny
Poufna notka do Ludu:
Dziewczyno, jeśli Ci się wydaje, że go „wychowasz” —
przypomnij sobie, że dorosły mężczyzna to nie pies.
On nie potrzebuje treningu — tylko rozumu.
Nie zbawiaj. Nie poleruj.
Przejdź obok i nie zgub szpilek.
Audiencja zamknięta.
Drzwi się zamykają z westchnieniem zawodu.
Królowa wzdycha.
Owca kiwa głową: „A nie mówiłam.”
Następny proszę.
