W MAJESTACIE PRAWA Rozdział VIII: Regulamin Pałacu wisi przy wejściu


Wchodzi ona. Królowa.
Nie z transparentem „pokochaj mnie jak jestem”, tylko z regulaminem zachowań akceptowalnych na terenie Jej Wysokości.

I wiesz co?
To nie jest lista zachcianek.
To dokument tożsamości.


  1. Standardy to nie wymagania. To ochrona przed zaniżką.

Jeśli powiesz „byle był”,
to wiesz, kto przyjdzie?
Ten, kto właśnie przechodził obok.

Standardy to nie bajka o ideałach.
To realne progi wejścia dla tych, którzy mają być obok Ciebie — nie na Tobie.


  1. Granice nie ranią. Granice ratują.

On mówi: „z Tobą nie da się rozmawiać”.
A Ty tylko powiedziałaś „nie”.
Nie na brak szacunku.
Nie na brak czasu.
Nie na brak decyzji.

Granice nie są agresją.
Granice to mur z otwartą bramą, nie zaproszenie do oblężenia.


  1. Mężczyźni szanują kobiety, które szanują siebie.

To nie hasło z Instagrama.
To biologiczny fakt.

On nie zostaje tam, gdzie mu pozwolono na wszystko.
Zostaje tam, gdzie musi zasłużyć.

Bo to, co łatwe — znika szybko.
A to, co ma wartość — wymaga klucza.


Nie bój się być kobietą z zasadami.
Bój się być kobietą bez ceny.

Jeśli on nie zna regulaminu —
to nie wpuszczaj go do środka.

Bo pałacu się nie zwiedza.
Pałacu się strzeże.


Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!

Odkryj więcej z Brama Główna -zapraszam📢

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej