W MAJESTACIE PRAWA Rozdział IV: „On gra, Ty wiesz w co.”


Miłość. Wielkie słowo. Większe niż jego chęć do zmywania. Ale spokojnie, nie musisz już rozkładać kart Tarota ani analizować jego ostatniego „ok” na Messengerze. Tu nie chodzi o magię. Tu chodzi o trzy rzeczy. Dokładnie trzy. Liczysz?

Po pierwsze: chroni.
Nie tylko przed wiatrem i ekspartnerem z ADHD. Ale też przed światem, który chce Ci wmówić, że zasługujesz na byleco. Mężczyzna, który kocha, nie pozwoli, byś szła sama przez burzę — nawet jeśli sam akurat jest mokry do gaci. Jak nie chroni — to nie kocha. I nie, nie jest po prostu „mało wylewny”. Jest po prostu poza grą.

Po drugie: zapewnia.
Spokojnie, nie chodzi o leasing na Teslę. Chociaż jak ma, to niech też zapewni. Chodzi o to, że masz z nim wewnętrzne „jestem bezpieczna”. Nie musisz się zastanawiać, czy zniknie, bo pada, czy będzie pisał tylko po 23:00. Mężczyzna, który zapewnia, nie musi codziennie przysyłać serduszka – wystarczy, że wiesz, że to serce tam jest. I że bije w Twoim kierunku.

Po trzecie: deklaruje.
Nie przez udostępnienie mema o „mojej jedynej”. Tylko przez czyny. Przez stanięcie obok Ciebie, a nie tylko „zobaczymy, co z tego będzie”. Bo wiesz… jeśli on sam nie wie, co z tego będzie, to wiadomo, co z tego będzie: nic.

A teraz najważniejsze: jeśli nie robi żadnej z tych trzech rzeczy — nie kocha.
Nie „jeszcze nie umie”.
Nie „może inaczej okazuje”.
Nie „jest po przejściach”.

Po prostu nie.

Nie musisz się już zastanawiać. Nie musisz go tłumaczyć. Bo jeżeli miłość trzeba tłumaczyć — to znaczy, że już jej nie ma.



Miłość to nie kalambury. Jak trzeba się jej domyślać — to znaczy, że grasz w cudzy scenariusz. A Królowa nie gra w cudze gry. Królowa rozdaje karty.

Miłość, która nie chroni, nie zapewnia i nie deklaruje, to nie miłość — to wygodne współistnienie z bonusem w postaci Twojej naiwności.
Nie jesteś dodatkiem do jego komfortu.
Nie jesteś przystankiem w jego drodze donikąd.
Jesteś celem. Albo niczym.

A jeśli nie gra w tę grę jak Król — to niech wie, że Ty nie jesteś pionkiem.
Bo Królowa nie czeka na deklaracje. Królowa zna swoją wartość.
I zawsze gra do jednej bramki: prawdy.


Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!

Odkryj więcej z Brama Główna -zapraszam📢

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej