Wsparcie?
Nie.
To układ zawarty przy kawie, która dawno wystygła.
W tym kręgu prawda nie jest wartością.
Jest naruszeniem porządku.
Jeśli chcesz tu zostać —
musisz przestać widzieć.
Zasada jest prosta:
ja nie widzę twojego rozpadu
ty nie widzisz mojego
I nagle wszystko działa.
Siedzisz obok kobiety, która traci kontrolę nad ciałem.
Nie nad „figurą”.
Nad sobą.
Widzisz zmęczenie.
Widzisz chaos.
Widzisz brak hamulca.
I co robisz?
„świetnie wyglądasz”
Nie dlatego, że wierzysz.
dlatego, że to przepustka do dalszej rozmowy
System się zamyka.
Ona może dalej tonąć.
Ty możesz dalej siedzieć przy stole.
Słuchasz historii o wolności.
Ktoś spakował życie w jedną decyzję.
Rozbił coś, co było niewygodne, ale realne.
Słyszysz:
„musiałam to zrobić dla siebie”
Widzisz:
ucieczkę
Ale mówisz:
„odwaga”
Bo prawda byłaby nie do przyjęcia.
Nie dla niej.
dla całej struktury.
Jest też ta, przy której trzeba uważać.
Przy niej nie pokazujesz światła.
Bo każde twoje „jest dobrze”
to dla niej dowód, że u niej nie jest.
Więc robisz coś jeszcze brudniejszego.
umniejszasz swoje życie
chowasz zadowolenie
rzucasz ochłapy narzekania
Nie z empatii.
z konieczności przetrwania w grupie.
To nie jest wsparcie.
to haracz
Każde takie spotkanie kosztuje.
Nie czas.
Nie energię.
spójność
Musisz filtrować słowa.
Retuszować fakty.
Obcinać ostre krawędzie rzeczywistości.
I któregoś dnia orientujesz się, że:
więcej energii zużywasz na udawanie
niż na życie.
To nie są relacje.
To system podtrzymywania iluzji.
Działa, dopóki wszyscy milczą.
Wystarczy jedno zdanie:
„to nie jest w porządku”
i wszystko się sypie.
Bo prawda nie pasuje do tego układu.
Prawda nie wspiera.
prawda demaskuje.
👑 MANIFEST KRÓLOWEJ
Nie będę udawać, że coś jest dobre, kiedy widzę, że niszczy.
Nie będę nazywać ucieczki wolnością.
Nie będę klaskać, kiedy ktoś się rozpada i mówi, że rośnie.
Nie będę chować swojego życia, żeby ktoś mógł lepiej znieść swoje.
Jeśli ceną za przynależność jest kłamstwo
to nie jest relacja.
To układ.
Nie jestem zimna.
Nie jestem trudna.
jestem niezgodna na udział w iluzji.
Typowy kontrakt na lobotomię Jeśli go nie akceptujesz wtedy zaczynasz znikać.
Nie dlatego, że chcesz.
dlatego, że nie ma już gdzie być
Nie ma stołu, przy którym możesz usiąść bez maski.
Więc wybierasz ciszę.
Samotność nie przyszła dlatego, że jesteś inna.
przyszła w momencie, w którym przestałaś kłamać razem z innymi .
